We dwoje jest ciekawie
Żaden człowiek nie żyje w próżni. Niezależnie od swojego charakteru, tem¬peramentu, przekonań politycznych lub religijnych w mniejszym lub większym zakresie uczestniczy on w najróżnorodniejszych przejawach życia społeczne¬go, od życia rodzinnego, kontaktów koleżeńskich i przyjaźni począwszy, aż po sprawowanie kierowniczych funkcji w imieniu i dla dobra określonych grup, organizacji, społeczności czy też całego narodu. Możemy śmiało postawić tezę, że im bardziej człowiek potrafi współżyć z innymi ludźmi, tym bogatsze, piękniejsze, pożyteczniejsze, szczęśliwsze i głębsze jest jego życie. To właśnie problemy wynikające z niewłaściwych relacji międzyludzkich są źródłem pod¬stawowych trudności w harmonijnym ułożeniu egzystencji na naszej planecie. Mogą one dotyczyć tak całych społeczności, jak i poszczególnych osobników.
Stosunków międzyludzkich nie można zastąpić stosunkami własnościowymi. Radość z posiadania nawet największej ilości dóbr materialnych nigdy nie za¬stąpi przeżycia, którego źródłem jest kontakt człowieka z człowiekiem, z dru¬giej strony, żadna strata tak nie boli, jak utrata człowieka. Nie musi być to śmierć, wystarczy utrata miłości, przyjaźni, a nawet czyjaś pogarda lub niena¬wiść, żeby cały świat nagle stracił swój urok.
Jakże często ludzie nie potrafią zrozumieć samych siebie, o ileż więc trudniej jest im zrozumieć innych, nawet najbliższych sobie ludzi. Zbyt często szkoda im cennego czasu na porozmawianie z drugim człowiekiem, nierzadko są zbyt zmęczeni lub aż nadto zajęci swoimi sprawami, aby to uczynić. Człowiek po¬zbawia się w ten sposób rzeczy najcenniejszej, przedkładając nad nią namiastki w postaci telewizji, plotki, powierzchownych, przelotnych kontaktów, ucie¬czki w samotność itp. W rezultacie spłyca się i rutynizuje większość jego kon¬taktów z innymi ludźmi. Ale nawet wtedy zauważa on, że istnieją osoby z któ¬rymi łatwo nawiązuje kontakt, nie potrzebuje spożycia przysłowiowej „be¬czki soli", aby je zrozumieć. I przeciwnie, niejednokrotnie ma przeświadczenie, że współpraca z niektórymi ludźmi z góry skazana jest na niepowodzenie i to niezależnie od ilości ponawianych prób.
Ludzie wiążą się jednak ze sobą licząc, że czas złagodzi istniejące różnice i spowoduje wzajemne porozumienie. Lecz gdy to nie udaje się, przychodzi żal z powodu zmarnowanych lat, niekiedy całego życia, rzadziej refleksja nad tym, że mogło się zniszczyć także życie drugiego człowieka. W takim przy¬padku porady psychologów czy też psychiatrów pomagają w niewielkim tylko zakresie. Nie potrafią oni bowiem określić, czy człowiek, który pojawił się w polu naszego zainteresowania lub też wchodzi właśnie w nasze życie, bę¬dzie nam przyjacielem, ukrytym wrogiem, podporą życia czy też jego zakałą.
To, czego nie może dokonać jeszcze współczesna nauka, pozostaje w zasięgu astrologii humanistycznej. Właśnie tu oferuje ona niczym nie zastąpiony wgląd w naturę wszelkich międzyludzkich stosunków, mówiąc o ich przeszłości, te¬raźniejszości i przyszłości. Przez porównanie dwóch horoskopów (kosmogra-mów) nie znanych nam osób otrzymujemy unikalną informację o tym, które z posiadanych przez te osoby potencjałów, w jaki sposób i kiedy wchodzą ze sobą w określone relacje i oddziałują nr. siebie harmonijnie, przyśpieszając wzajemny ich rozwój, które natomiast oddziałują na siebie nieharmonijnie, powodując kryzysy, napięcia, a nawet otwarty konflikt.
Potoczne prognozowanie w tym zakresie opiera się wyłącznie na porówna¬niu znaków Słońca, a więc sprowadza się w zasadzie do zastosowania kanonów astrologii ^jarmarcznej", zgodnie z którą pewne znaki sądla siebie zawsze „do¬bre", inne natomiast nieodmiennie „złe". Jak wiemy, poszczególne znaki mogą oddziaływać na siebie bardziej lub mniej harmonijnie, co wynika z charakteru łączących je relacji (poprzez żywioły i jakości tych znaków), lecz ocena mię¬dzyludzkich stosunków wyłącznie w oparciu o porównanie pozycji Słońca w obu horoskopach jest jeszcze większym uproszczeniem i nieporozumieniem niż ocena pojedynczego człowieka dokonana tylko na podstawie znajomości jego znaku Słońca.
Podstawą dla wnioskowania o charakterze relacji istniejących między dwiema osobami jest dogłębna analiza ich indywidualnych horoskopów. Jeśli nie rozumie¬my dobrze tych osób jako integralnych jednostek, niewiele będziemy mogli powiedzieć o naturze łączących je stosunków. Przy porównaniu horoskopów należy wziąć pod uwagę następujące czynniki: